lis 27

5547_1Po kilkumiesięcznym testowaniu Windows 7 RC w wersji 32-bitowej postanowiłem w końcu w pełni wykorzystać 4 GB pamięci w moim laptopie i przesiąść się na wersję 64 bit. Zbiegło się to w czasie z faktem, że dostaliśmy nowy pakiet MAPS Microsoftu, więc jestem już szczęśliwym posiadaczem wersji buildu 7600 RTM :)

Po doświadczeniach z Win 7 32 bit byłem dobrej myśli podczas instalacji wersji 64-bitowej. Na systemie 32-bitowym wszystkie urządzenia zostały poprawnie zainstalowane przez system, zmieniłem jedynie sterowniki do karty graficznej (wiadomo, bardziej wydajne niż na sterach Microsoftu :P ) i do karty dźwiękowej (ponieważ często przełączam pomiędzy cyfrowym HDMI a analogowym wyjściem). Nawet sterowniki do czytnika linii papilarnych zostały zainstalowane prawidłowo, w dodatku z pełną obsługą ze strony Windowsa.

Na wersji 64 bit schody niestety zaczęły się podczas instalacji sterowników. Hewlett-Packard niestety do tego (już wiekowego) modelu nie udostępnił wersji dla Win 7, że już o 64 bit nie wspomnę. Rozpoczęło się wielkie eksperymentowanie z driverami dla Visty i szukanie na stronach producentów sprzętu.

Karty sieciowe zostały zainstalowane przez system. Bez żadnego problemu znalazłem sterowniki chipsetu (Intel), karty dźwiękowej (Realtek) – na stronach producentów; sterowniki np. do czytnika kart pamięci (Ricoh 5-in-1) i modemu (Motorola) zadziałały te z Visty. Bluetooth co prawda również ruszył na stacku Microsoftu, jednak wolę sterowniki Widcomma (większe możliwości konfiguracji), które również zainstalowałem w wersji dla Visty.

Najbardziej zaskoczyła mnie jednak karta graficzna – nVidia przecież już od dawna wspiera Win 7. Najnowsze drivery pobrane z ich strony nie chciały ruszyć, a co gorsza – nie chciały się później odinstalować. Na szczęście najnowsze bety (195.55) dały się odpalić, co prawda nVidia Control Panel trzeba było doinstalować już po zainstalowaniu sterownika.

Męczarnia czekała mnie z touchpadem (Synaptics) – stery co prawda się zainstalowały, ale ruszyć już nie chciały. Producent udostępnił jednak nową wersję na swojej stronie.

Czytnik linii papilarnych to była prawdziwa katorga – przetestowałem chyba kilkadziesiąt różnych kombinacji sterowników i oprogramowania zarówno ze strony HP, jak i Authenteca. Albo urządzenie nie było widziane przez soft, albo nie mogło zostać poprawnie zainicjowane, albo driver „gryzł się” z Windowsem.. W końcu znalazłem trik z linkami do odpowiedniego oprogramowania – do zupełnie innego modelu notebooka (HP Compaq), i to w wersji sprzed dwóch lat! Soft do obsługi linii papilarnych również przeznaczony był do innej serii laptopów HP.

Po kilku godzinach zmagań doprowadziłem w końcu system do stanu tip-top :) Aby ułatwić Wam sprawę, poniżej zamieszczam długo poszukiwane przeze mnie sterowniki. Mam nadzieję, że oszczędzę komuś w ten sposób czasu i nerwów :)

Do pobrania: